Autor Wątek: Przychodzi...  (Przeczytany 3805 razy)

Offline Torn

  • phpBB Vitex Agnus Castus :)
  • *
  • Wiadomości: 1
  • Reputacja +0/-0
    • Zobacz profil
Przychodzi...
« dnia: 25 Październik 2009, 16:04:00 »
Przychodzi farmaceuta do apteki,
a apteki nie ma
Sprzedana za grosz...

Z życia wziete:
Przychodzi klientka do apteki
Prosi o gazetkę, pokazuje palcem
na kilkanaście leków - w tym na receptę -
Proszę mi to dać za darmo...


Wiesz czemu nie ma prezerwatyw
za grosz?
No bo nikt by nie uwierzył w ich,
powiedzmy to - pierwszy gatunek
« Ostatnia zmiana: 01 Styczeń 1970, 01:00:00 wysłana przez Torn »

Offline 3sylwka

  • phpBB Vitex Agnus Castus :)
  • *
  • Wiadomości: 1
  • Reputacja +0/-0
    • Zobacz profil
Re: Przychodzi...
« Odpowiedź #1 dnia: 18 Sierpień 2013, 16:51:06 »
Cytat: "Torn"
Z życia wziete:
Przychodzi klientka do apteki
Prosi o gazetkę, pokazuje palcem
na kilkanaście leków - w tym na receptę -
Proszę mi to dać za darmo...


Naprawdę z życia wzięte?  :shock:  koszmar...
« Ostatnia zmiana: 01 Styczeń 1970, 01:00:00 wysłana przez 3sylwka »

Offline annciatan

  • phpBB Vitex Agnus Castus :)
  • *
  • Wiadomości: 1
  • Reputacja +0/-0
    • Zobacz profil
(Bez tematu)
« Odpowiedź #2 dnia: 30 Kwiecień 2014, 11:20:47 »
Stary doświadczony lekarz pyta się swojego młodego, dopiero rozpoczynającego karierę kolegi, jak mu idzie praktyka.
- Jakoś nieszczególnie. Wczoraj odbierałem pierwszy poród. Matka i dziecko umarli, a w dodatku z ręki wyśliznęły mi się szczypce, uderzyły w głowę i zabiły ojca...
- To rzeczywiście nieszczególny przypadek. Proszę to jest adres, proszę iść odebrać tam poród i wieczorem poinformować mnie o wyniku.
Wieczorem młody medyk dzwoni do profesora:
- No i jak panu poszło? - pyta się profesor.
- Zdecydowanie lepiej. Ojciec żyje.
« Ostatnia zmiana: 01 Styczeń 1970, 01:00:00 wysłana przez annciatan »

Offline bbarci1988

  • phpBB Vitex Agnus Castus :)
  • *
  • Wiadomości: 1
  • Reputacja +0/-0
    • Zobacz profil
(Bez tematu)
« Odpowiedź #3 dnia: 02 Maj 2014, 13:52:33 »
Pułkownik sprawdza umiejętności trzech nowych szeregowych:
- Powiedzcie nam, co potraficie zrobić pożytecznego?
Pierwszy mówi:
- Ja potrafię obsługiwać komputer.
- Dobrze, może być, a ty?
- Ja znam się na gotowaniu - mówi drugi.
- Nieźle. A co ty potrafisz? - pyta trzeciego.
- Ja potrafię zrobić bulbulator.
- A co to jest?
- Proszę o kawałek blachy, gwoździe, młotek i szklankę wody, to pokażę.
Otrzymał to o co prosił, wbił gwoździe w blachę, robiąc w niej dziurki, zalał to wodą i mówi:
- Robi "bul, bul"? No to bulbulator!
Zirytowany pułkownik:
- Ty głupi jesteś, będziesz hańbą dla wojska!
I wyrzuca blachę przez okno. Po chwili przychodzi major:
- Kurde! Kto wyrzucił nowy bulbulator?!
« Ostatnia zmiana: 01 Styczeń 1970, 01:00:00 wysłana przez bbarci1988 »

Offline westofree

  • phpBB Vitex Agnus Castus :)
  • *
  • Wiadomości: 1
  • Reputacja +0/-0
    • Zobacz profil
(Bez tematu)
« Odpowiedź #4 dnia: 03 Maj 2014, 01:18:38 »
Heheh Świetne. Dzięki za poprawę nastroju.
« Ostatnia zmiana: 01 Styczeń 1970, 01:00:00 wysłana przez westofree »

Offline carmionka

  • phpBB Vitex Agnus Castus :)
  • *
  • Wiadomości: 1
  • Reputacja +0/-0
    • Zobacz profil
(Bez tematu)
« Odpowiedź #5 dnia: 05 Maj 2014, 09:03:00 »
Przychodnia po reformie. Pacjenci wchodzą do lekarza.
Pierwszy:
- Panie doktorze, jak nagniatam klatkę piersiowa to mnie wszystko boli.
- Nie nagniatać, nie będzie bolało. Następny!
Wchodzi matka z córką.
- Panie doktorze, czy to możliwe aby po pięciu miesiącach urodziło się dziecko?
- Możliwe, następne przyjdą w terminie. Następny!
- Panie doktorze, wracałem z wczasów i na koniec coś złapałem, czy to przejdzie?
- Przejdzie, przejdzie. Na żonę i dzieci. Następny!
- Panie doktorze, jestem panienką i zaszłam w ciążę, co robić?
- Nie siusiać trzy tygodnie, może się utopi. Następny!
Wchodzi panienka.
- Panie doktorze, mam chłopca w sile wieku, karmie go kluskami, zacierkami, bułeczkami, a on dalej nie może.
- Od krochmalu to tylko kołnierzyk stoi. Następny!
- Panie doktorze, mój interes tak mi zmalał. Co robić?
- Owinąć w gazetę wyborczą, ona wszystko wyolbrzymia. Następny!
- Panie doktorze, mam 40 lat. Kolega w moim wieku mówi, że jeszcze może, a ja nie.
- Mów pan, że i pan może. Następny!
- Panie doktorze, od dwóch dni nie mogę siusiać.
- Ile ma pan lat?
- 80.
- To już pan swoje wysiusiał. Następny!
- Panie doktorze, mnie od pewnego czasu tak w brzuchu jeździ tam i z powrotem. Co to jest?
- Ma pan dwie dupy i gówno nie wie którędy wyjść. Następny!
- Panie doktorze, mój synek połknął stalówkę. Co robić?
- Niech wypije litr atramentu, będzie miał swoje własne wieczne pióro. Następny!
- Panie doktorze, moja żona połknęła igłę. Co robić?
- Zakładać naparstek. Następny!
- Panie doktorze, wszyscy mnie ignorują.
- Następny proszę!
Co, to już wszyscy? Chwała Bogu, tak się zmęczyłem. Siostro, proszę o szklankę dobrej mocnej kawy.
« Ostatnia zmiana: 01 Styczeń 1970, 01:00:00 wysłana przez carmionka »

Offline Polajki

  • phpBB Vitex Agnus Castus :)
  • *
  • Wiadomości: 1
  • Reputacja +0/-0
    • Zobacz profil
(Bez tematu)
« Odpowiedź #6 dnia: 06 Maj 2014, 13:07:36 »
Kowalski pyta się szefa:
- Szefie da mi pan urlop, bo teściowa przyjeżdża?
A szef na to:
- Nie ma mowy
-Wiedziałem, że z szefa dobry człowiek!
« Ostatnia zmiana: 01 Styczeń 1970, 01:00:00 wysłana przez Polajki »

Offline Derbatronix

  • phpBB Vitex Agnus Castus :)
  • *
  • Wiadomości: 1
  • Reputacja +0/-0
    • Zobacz profil
(Bez tematu)
« Odpowiedź #7 dnia: 08 Maj 2014, 21:18:23 »
Do pewnej rodziny przyjechali goście.
Wszyscy siedzą przy stole, a tu wchodzi synek gospodarzy i na cały głos mówi:
- Mamo, a mi się chce sikać!
- To idź i wysikaj się, ale na drugi raz mów, że ci się chce gwizdać.
W nocy synek śpi z dziadkiem, który o niczym nie wie.
Dziecko budzi się w środku nocy i mówi:
- Dziadku mi się chce gwizdać!
- Nie wolno teraz gwizdać, bo jest noc.
- Ale mi się naprawdę chce gwizdać!
- Nie wolno bo wszystkich pobudzisz.
- Ale ja już nie mogę!
- To zagwiżdż mi tak po cichutku do ucha.
« Ostatnia zmiana: 01 Styczeń 1970, 01:00:00 wysłana przez Derbatronix »

Offline trydek

  • phpBB Vitex Agnus Castus :)
  • *
  • Wiadomości: 1
  • Reputacja +0/-0
    • Zobacz profil
(Bez tematu)
« Odpowiedź #8 dnia: 11 Maj 2014, 01:09:25 »
Przychodzi kobieta do aptekarza i mówi:
- Poproszę trutkę.
- A po co?
- Chcę otruć męża!
- Nawet jeśli panią zdradza dla innej nie mogę pozwolić żeby pani go otruła!
Wtedy kobieta pokazuje zdjęcie jej męża kochającego się z żoną aptekarza.
Wtedy aptekarz mówi:
- Nie wiedziałem, że ma pani receptę.
« Ostatnia zmiana: 01 Styczeń 1970, 01:00:00 wysłana przez trydek »

Offline bartekjanesz

  • phpBB Vitex Agnus Castus :)
  • *
  • Wiadomości: 1
  • Reputacja +0/-0
    • Zobacz profil
Odp: Przychodzi...
« Odpowiedź #9 dnia: 08 Czerwiec 2016, 11:16:04 »
Idą dwie blondynki i jedna mówi do drugiej:
- Patrz jaki biedny, zdechły gołąbek.
Druga patrząc w górę pyta się:
- Gdzie?

Offline marekfrakan

  • phpBB Vitex Agnus Castus :)
  • *
  • Wiadomości: 1
  • Reputacja +0/-0
    • Zobacz profil
Odp: Przychodzi...
« Odpowiedź #10 dnia: 08 Czerwiec 2016, 19:56:13 »
Spotyka się dwóch sąsiadów! Jeden mówi:
- Sąsiedzie! Pan wie wie co mi wymyślił wczoraj pana synuś? Pojęcia nie mam! Wczoraj wieczorem żona nie chciała mnie wpuścić do mieszkania, zadzwoniłem do was bo mnie strasznie smaliła rura. A nie było was, to waszego synka poprosiłem, żeby mi przyniósł szklankę wody! No nie powiem, grzecznie przyniósł mi nawet dwie szklanki. A jak go poprosiłem o jeszcze to przyniósł mi tylko pół szklanki! To go ochrzaniłem, że taki skąpy! To on mi mówi, że jest mały, nie sięga głową do kranu, a już wszystko wybrał z sedesu!

Forum studenckie Farmacji CMUJ / UJCM

Odp: Przychodzi...
« Odpowiedź #10 dnia: 08 Czerwiec 2016, 19:56:13 »